-Jako aktualne wesoło, skoro nikt nie peta sie pod stopami - powiedzialem do Johna. - Ani właśni bracia z władzy, ani FBI. -Zabojce ujeto - powiedzial Sampson. - Rzecz jest zamknieta. Właśnie my więcej weszymy. A Cooper przesiaduje w kamerze smierci. Zegar tyka. Najwyrazniej nie wprowadzono jeszcze, co zrobic spośród owym dwusypialniowym apartamentem. Ellis Cooper musial czuc sie niezagrozony na naszym podejściu, skoro kupil go przed paru laty. Po przejsciu w poziom relaksu zamierzal pewnie pozostac w Spring Lake. Sampson przywolal zgina do jednorazowego spośród okien.-Majstrowano przy nim. Ktos tu sie wlamywal. Moze w teraźniejszy w alków. Policja twierdzi, ze znalazla noz na wierzchu. sposob zdobyl noz Coopera, natomiast niebawem go odniosl. Jesli w ogole oczywiście zatem sie odbylo. Cooper powiedzial, ze trzymal go w gablotce Wzialem do reki slomiana lalke, ktora wygladala dziwnie zlowieszczo, powiedzialbym nawet, ze demonicznie. Potem mala kusze ze kurkiem przypominajacym pazur. Srebrny amulet w ksztalcie bystrego oka bez powieki. Co toż bylo? Sampson przyjrzal sie uwaznie niesympatycznej slomianej lalce, wtedy oku. -Obiecanki, cacanki. Przeszlismy do sypialni. Na scianach wisialy fotografie, w wiekszosci z pas, w ktore sluzba rzucila Coopera: Wietnam, Panama, Bosnia. Pod sciana stala laweczka do zbliżania ciezarow Yukon Mighty. U wrota do sciennej szafy deska do wyrównywania. Zajrzelismy do szafy. Odziez wojskowa, ale rowniez kilka ubran cywilnych. -Natomiast toż co zbyt prezentacja? - spytalem Sampsona, wskazujac na stół z kolekcja wyjątkowych eksponatow pochodzacych -To nieziemskie oko juz gdzies widzialem. W Kambodzy bądź w Sajgonie. Dokladnie nie pamietam. Takie slomiane lalki tez. Maja chyba cos wspolnego z odpedzaniem zlych duchow. Juz wiem, widzialem spożywa na wietnamskich pogrzebach. Rozgladajac sie mocno po sypialni Coopera, uslyszelismy w uzasadnionej chwili, ze ktos wsiada do biurowcu; w hallu zadudnily ciezkie, miarowe kroki. Drzwi otworzyly sie z ruchem oraz grzmotnely o sciana.